Widzisz odpowiedzi znalezione dla zapytania: Uczta w Rzymie
Temat: Kilka rzeczy
Użytkownik Old Rena <gold_r@nospampoczta.onet.plw wiadomości do
grup dyskusyjnych napisał:8sp71t$b4@flis.man.torun.pl...
Kinga Lorentowicz <king@friko2.onet.plw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisała była:
(o tym, że w szanującej się knajpie nie może zabraknąć kanapek)
O toto! Albo i fotele wygodne z zagłówkami. Skoro tyle tych sal
będzie,
na pewno się zmieszczą, poustawiane w malownicze grupy.
Tak! Kanapki, fotele, może być nawet sceneria jak z rzymskiej uczty...
I lampy, świece, koty do mruczenia...ech...nie wiem tylko czy Radek
posłucha niższego personelu kuchennego;)
[ciach ściany i kuchnia]
Hm... <skromnie zarumieniona... i to też. Joanno! wygląda na to, że
i
w kuchni będzie miła atmosfera.
Proponuję ogłosić Joasię Szefem Kuchni.
Tylko wiecie, Dziewczyny, ja te leniwe
najlepiej ... umiem jeść. :-) Powiedzmy, że będę robić za brakarkę.
Ja tam o swoich umiejętnościach kucharskich nie będę mówić. O! Zmywać
mogę:)
(...)
Bardzo politycznie się zachowałaś, baaardzo. Z szacunkiem.
Dołączam ukłony dla Szanownego Szefa (jako potencjalna pracownica już
nie będę zuchwale radkować).
Pewnie, z szacunkiem trzeba...wywali jeszcze;(
Pozdrowienia dla Ciebie i _oczywiście_ wyrazy podziwu dla Szefa....
Kinga"kuchcik"Lorentowicz
Temat: Publicznosc i Intymnosc Seksu
Pozwolę się przyłączyć do prośby, bo póki co to mam wrażenie, że
facett po prostu obejrzał parę bardziej wymyślnych filmów z
kategorii XXX i myśli, że są one oparte na faktach.
Co do orgii homoseksualnych czy też publicznych stosunków
homoseksualnych podczas rzymskich uczt - znów pudło.
Zwyczaj przygarniania młodych chłopców owszem istniał - ale w
Grecji. Taki chłopiec popierany przez mentora miał szansę na niezłą
karierę. Natomiast w Rzymie - juz nie. Wbrew temu co oglądamy na
holywoodzkich produkcjach przez większą część istnienia imperium
rzymskiego obowiązywały bardzo sztywne normy i surowa obyczajowość.
Kobiety w każdym wieku jak również młodzi mężczyźni podlegali pod
tzw. patria - władzę głowy rodu. Stąd zresztą słowo patriarchat. Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu
Temat: Kilka rzeczy
Kinga Lorentowicz napisał(a) w wiadomości: <8sp7cc$nk@news.tpi.pl...
Użytkownik Old Rena <gold_r@nospampoczta.onet.plw wiadomości do
grup dyskusyjnych napisał:8sp71t$b4@flis.man.torun.pl...
(...co to się nam marzy...)
Tak! Kanapki, fotele, może być nawet sceneria jak z rzymskiej uczty...
I lampy, świece, koty do mruczenia...ech...nie wiem tylko czy Radek
posłucha niższego personelu kuchennego;)
Jasne że tak...Przecież to My wiemy co dla Niego najlepsze...:)
Tylko..mnie się ten wystrój nieodmiennie kojarzy...z hmmm...jak to subtelnie
określić...
no...e...co ja tam będę...
te szezlongi...wachlarze z piór...mruczenie...lampy...
oj...
| w kuchni będzie miła atmosfera.
Pewnie że tak...inaczej się nie da....
I tylko czasem sobie będę patrzeć na te ...lampy...wachlarze...kanapy...
.....
Auć!
Musiałam się uszczypać...Już jestem...
Proponuję ogłosić Joasię Szefem Kuchni.
Ot...i mnie dopadło...
A potem na kogo będzie?
| Tylko wiecie, Dziewczyny, ja te leniwe
| najlepiej ... umiem jeść. :-) Powiedzmy, że będę robić za brakarkę.
Ja tam o swoich umiejętnościach kucharskich nie będę mówić. O! Zmywać
mogę:)
No dobrze...Myć ręce i do roboty...
Renata...Kinga...Co to dziś?...
...A...znów leniwe....? specjalne zamówienie?...
mogą być i leniwe....
Pozdrawiam Joanna (Szef Kuchni...jak to dumnie brzmi...)
Temat: Kilka rzeczy
Cześć,
Kinga Lorentowicz wrote:
Użytkownik Old Rena <gold_r@nospampoczta.onet.plw wiadomości do
grup dyskusyjnych napisał:8sp71t$b4@flis.man.torun.pl...
| Kinga Lorentowicz <king@friko2.onet.plw wiadomości do grup
| dyskusyjnych napisała była:
(o tym, że w szanującej się knajpie nie może zabraknąć kanapek)
| O toto! Albo i fotele wygodne z zagłówkami. Skoro tyle tych sal
będzie,
| na pewno się zmieszczą, poustawiane w malownicze grupy.
Tak! Kanapki, fotele, może być nawet sceneria jak z rzymskiej uczty...
I lampy, świece, koty do mruczenia...ech...nie wiem tylko czy Radek
posłucha niższego personelu kuchennego;)
| [ciach ściany i kuchnia]
| Hm... <skromnie zarumieniona... i to też. Joanno! wygląda na to, że
i
| w kuchni będzie miła atmosfera.
Proponuję ogłosić Joasię Szefem Kuchni.
| Tylko wiecie, Dziewczyny, ja te leniwe
| najlepiej ... umiem jeść. :-) Powiedzmy, że będę robić za brakarkę.
Ja tam o swoich umiejętnościach kucharskich nie będę mówić. O! Zmywać
mogę:)
Ależ Kingo, o tym nawet nie ma mowy! Zmywanie bardzo niszczy delikatne
damskie rączki. W kuchni do tych celów będzie zmywarka - jeżeli nawet w
funduszach zabraknie jakiegoś zera (albo kilku) na jej zakup, silna ekipa
grupowych Pomysłowych Dobromirów zorganizuje pralkę Frania i ją
odpowiednio dostosuje do nowych zadań :-)
(...)
| Bardzo politycznie się zachowałaś, baaardzo. Z szacunkiem.
| Dołączam ukłony dla Szanownego Szefa (jako potencjalna pracownica już
| nie będę zuchwale radkować).
Pewnie, z szacunkiem trzeba...wywali jeszcze;(
A ja mam lepszy pomysł... sprowadźmy rodzinę Chińczyków z Chin, będą nam
gotować, trochę się przyuczą do robienia leniwych (ach, leniwe... jak ja
uwielkbiam leniwe...), zaś szanowne Panie będą z męską częścią oddawać się
atmosferze, rozkoszom podniebienia i opowieściom Radka-barmana. No jak,
podoba się?
A jak nawet kucharz-Chińczyk nie przejdzie, to jakby co, to ja umiem robić
nachos, fried rice i curry madraskie (bardzo ostre), nie mówiąc o
pospolitościach typu pieczeń wieprzowa i szaszłyki na 21 sposobów...
jajecznicę też mogę robić... Chętnie wpadnę czasem (za przyzwoleniem Joasi
- szefa kuchni i szanownych koleżanek rzecz jasna) i wspomogę :-)
Pozdrawiam,